Mustang został niedawno złapany. Jeszcze nie dał sobie zaczesać grzywy. Ma co prawda derkę i siodło z filcu, ale duszę ma ukwieconą marzeniami o dalekich podróżach. Uszyto go z bawełny. Wypełniono watolinką. Spodoba się dużej i mniejsze fance konnych przejażdżek. Oczy ma ręcznie haftowane muliną DMC